Tryb wiązania: strict

Staramy się pokazać tylko najmocniejsze trafienia.

Bitwa o kulturę. #przyszłość

Wróć

BITWA O KULTURĘ

wideo

[pokaż transkrypt] [ukryj transkrypt]
[00:02.33 → 01:28.57] A: Dobry wieczór Państwu. Witam w Teatrze Starym na ostatnim z cyklu spotkań wokół przyszłości kultury. Będziemy dzisiaj mówić o modzie. To był celowy zabieg, żeby tę dziedzinę kultury i sztuki zostawić na sam deser, na koniec. Mam bowiem wewnętrzne jakieś przekonanie, że moda jest cała wymierzona w przyszłość. To, w czym będziemy chodzić za rok, jest już dawno zdecydowane. Fabryki w odległych częściach świata dawno już produkują nasze przyszłe ubiory. Ale czy można przewidzieć, jak będziemy się ubierać za 10, 20, 30 lat? Jakie fasony, jakie materiały, jakie style będą obowiązywać? Jak na modę wpłyną coraz silniej rozwijające się nowe technologie? W jaki sposób modę będzie kształtować sytuacja ekonomiczna, przemiany społeczne, no i to, co jest najważniejsze, na ile moda będzie podkreślała nasz indywidualizm, a na ile będzie sprawiała, że będziemy częścią takiej samej, tak samo ubranej wielkiej grupy. O tym wszystkim dzisiaj chciałbym porozmawiać z moim gościem, a jest nim, nią, Ania Kuczyńska, projektant mody. Zapraszam. Proszę bardzo.
[01:30.82 → 01:33.82] B: Trochę
[01:35.78 → 02:08.24] A: było emocji i tremy wcześniej, ale to nie pierwszy moment, kiedy jesteś na scenie, chociaż pierwszy pewnie w tym teatrze. Powiedziałem rozpoczynając to spotkanie, że moda jest wymierzona w przyszłość, bo rzeczywiście wierzę, że wie pani coś więcej na temat tego, będzie się nosić za pół roku czy za rok, a może nawet w dalszej przyszłości. Zawsze mnie intrygowało, w jaki sposób projektanci wykrywają te trendy.
[02:09.38 → 03:16.05] C: Dla ludzi, którzy są spoza branży mody i środowiska modowego, to jest zawsze wielka zagadka, zresztą dla wielu projektantów i początkujących też. Natomiast oprócz takiej intuicji, którą każdy projektant mody powinien mieć w sobie i zastanawiać się i przewidywać samemu co może być modne i co ludzie będą lubili albo w czym będą chcieli chodzić to po prostu to jest na tyle duży przemysł, że są kreowane przez specjalne biura projektowe i przez specjalne grupy designerów, twórców trend hunterów, czyli osób, które poszukują trendy, takie specjalne książki, które przewidują to, że np. w przyszłym sezonie, czy za dwa sezony, czy za pięć lat, czy nawet za dziesięć lat Może być modne, bo rzeczywiście takie księgi są tworzone i to są bardzo żmudne i długotrwałe prace. Takie książki potrafią kosztować i 100 tysięcy, i 200 tysięcy euro, w zależności od tego, jak są pojemne i jak szeroko... Można je kupić? Tak, tak. To są specjalne takie biura, które zajmują
[03:16.05 → 03:18.95] A: się przewidywalnym... Można kupić przyszłość, znaczy wiedzę o przyszłości.
[03:19.13 → 04:02.66] C: No może przyszłości nie, ale można rzeczywiście dowiedzieć się o wielu trendach, a poza tym też dla projektantów jak gdyby Projektowanie, przynajmniej dla mnie, ale też myślę, że dla większości marek i takich projektantów, którzy już się zaczynają zajmować projektowaniem dosyć profesjonalnie, takim pierwszym momentem, w którym stykają się z trendami są targi. To są targi materiałów i tak naprawdę od targów materiałów zaczyna się całe projektowanie kolekcji. Targi materiałów są zazwyczaj z takim dwusezonowym wyprzedzeniem, więc teraz w lutym będą targi, które już będą dotyczyły przyszłej wiosny, nie tej, tylko jeszcze następnej.
[04:03.16 → 04:05.54] A: No dobrze, co było na tych targach przebojem?
[04:05.62 → 04:33.31] C: One będą w lutym. One będą dopiero w lutym, natomiast to zazwyczaj jest tak, że to wybiega około dwóch sezonów naprzód i tam są zazwyczaj pokazywane trendy. Myślę, że dla ludzi, którzy nie są związani z tą marką, to jest jakiś w ogóle kosmiczny świat i zupełnie coś przeciwnego, bo trendy są pokazywane bardzo różnie. To znaczy, to może być fragment filmu, piosenki, scena z filmu, aktorka.
[04:34.09 → 04:38.31] A: Czyli nie gotowe ubranie, które leży na modelce, tylko rodzaj inspiracji.
[04:38.41 → 05:08.90] C: To są rodzaje inspiracji, z których potem każdy sobie może wybrać, na przykład jest pięć czy sześć obowiązujących jakichś kierunków, którymi można się zainspirować, wziąć pod uwagę w projektowaniu i do tego są zazwyczaj dołączone takie palety kolorystyczne, z których też można korzystać, a są też projektanci, ja często też tak robię, kolekcje, które ja tworzę są absolutnie poza takimi kanonami standardowymi, stereotypowymi, tylko są moją jakąś cosezonową interpretacją rzeczywistości.
[05:08.90 → 05:13.67] A: To co było w takim razie na targach w lutym tego roku, czyli w czternastym?
[05:13.79 → 05:16.85] C: No w czternastym... Czyli to co przewiduje
[05:16.85 → 05:19.06] A: trend w szesnastego roku, tak?
[05:19.06 → 05:56.00] C: W lutym jest pokazywana kolejna jakby wiosna, tak? Czyli w tym lutym, który minął, była pokazana wiosna, która przyjdzie. bo to wyprzedzenie jest zresztą podyktowane rynkiem, dlatego że jeżeli się zajmujemy projektowaniem, to trzeba przewidzieć to, że teraz w styczniu w Polsce tego nie ma, bo myślę, że u nas trwa bardzo długa zima i w styczniu, lutym, marcu ludzie niekoniecznie myślą już o wiośnie, ale w krajach cieplejszych na pewno tak. Już w styczniu są często w sklepach pokazywane kolekcje wiosenne, więc jak gdyby kolekcję należy przygotować z rocznym wyprzedzeniem.
[05:56.79 → 06:11.06] A: Powiedziała Pani, że trendsetterzy wyłapują coś, co już dzisiaj istnieje. Czy to znaczy, że przyszłość jest już dzisiaj i jest wśród nas, tylko musimy mieć specjalne kompetencje, żeby ją dostrzec?
[06:11.44 → 07:22.36] C: Ja myślę, że tak, dlatego że ludzie, którzy zajmują się różnymi poszukiwaniami trendów, bo to nie istnieje tylko w modzie, to istnieje w każdej dziedzinie, są ludzie, którzy na przykład poszukują, jeżdżą po całym świecie i szukają nowych smaków. Jest pan, którego w tej chwili nazwiska nie pamiętam, ale jest pan, który jest ceniony na całym świecie i który jeździ po całym wszędzie. Ostatnio był w Amazonii i np. znalazł korzonek czegoś, co będzie właśnie tym trendem, którego będą używać najlepsi szefowie kuchni na całym świecie i na bazie nowego smaku tworzyć jakieś jakieś nowe potrawy i tak samo jest z modą, to znaczy są ludzie, którzy mają to coś w sobie, że są w stanie po prostu dostrzec nawet w bardzo banalnej i zwyczajnej rzeczy na targu w Indiach albo w Andach peruwiańskich albo gdziekolwiek się znajdują rzeczy, które potem mogą wejść do głównych trendów, mogą stać się czymś bardzo popularnym i czymś co w danym sezonie zawojuje kobiecyjnie tylko serca.
[07:22.62 → 07:46.12] A: Na ile właśnie jest to kreowanie rzeczywistości z tych okruchów, które mamy do dyspozycji, a na ile to jest rzeczywiście wyczuwanie na jakie wyzwania moda będzie odpowiadać, bo przecież moda odpowiada na wyzwania, na zmianę stylu życia, nie wiem, demokratyzację, sytuację polityczną przecież nawet.
[07:46.40 → 07:50.36] C: Ja myślę, że to jest tak, że moda wbrew pozorom jest dosyć poważnym zajęciem.
[07:51.00 → 07:53.34] A: Nie wiem, czy ktoś to kwestionuje.
[07:53.52 → 09:29.52] C: Nie, nie. Często jest tak pokazywana moda dosyć frywolnie i zresztą bardzo dobrze, bo moda też jest ogromną zabawą i dla ludzi, którzy pokazy czy cokolwiek oglądają, to odbierają bardzo powierzchownie. Natomiast myślę, że Moda, czyli tak naprawdę to, jak wyglądamy, w czym jesteśmy ubrani, co chcemy poprzez swój strój wyrazić, to jest taki pierwszy sygnał, który wysyłamy w świat. Jeżeli ktoś nawet kontestuje modę, bo się moda mu nie podoba, albo nie chce się pod tym podpisywać, to też w jakiś sposób jest ubrany. Przed modą się niestety nie ucieknie. Dobrą, złą. przeciętną, wspaniałą jakość, natomiast wszystko jest modą tak naprawdę i to w jaki sposób my się ubieramy i to w jaki sposób komunikujemy samych siebie poprzez nasz strój, no to już jest modą. Więc moda jest takim czymś bardzo delikatnym, co tak naprawdę poprzez modę wyraża się bardzo dużo rzeczy, poprzez modę wyraża się nastroje społeczne, nastroje polityczne, nie wiem, w latach 60., w latach 70. to było wiele silniejsze i o wiele mocniejsze, nie wiem, ruch hipisowski, pankowski, kontestatorzy francuscy i tak dalej i tak dalej. To wszystko jest moda i to wszystko dzisiaj jest oczywiście udokumentowane na zdjęciach i jest też inspiracją dla wielu nowych pokoleń. Natomiast to wszystko jest moda i jak gdyby moda zawsze w bardzo taki szybki i jednoznaczny sposób na te zmiany wszelkiego rodzaju odpowiada.
[09:30.49 → 09:42.51] A: Ale odpowiada właśnie, bo mówimy o dyktatorach, czyli o ludziach, którzy rozumiem narzucają swoją wizję, stylu, estetyki, funkcjonalności.
[09:42.69 → 10:02.23] C: Ja myślę, że to jest takie dwustronne, bo często jest tak, że owszem, kreatorzy coś proponują, projektanci proponują i tak dalej, natomiast często te inspiracje i to, co oni kreują wynika z ulicy i z tego, co się na tej ulicy dzieje i w jaki sposób tam ten tygiel co miesza, jakie nastroje miesza.
[10:02.75 → 10:12.83] A: To jakie nastroje ten tygiel miesza dzisiaj? Czy pani ma już w głowie swoją kolekcję, na pewno pani ma już w głowie swoją kolekcję wiosenno-letnią?
[10:13.09 → 11:10.66] C: Tak, tak, ja oczywiście mam, ja robię akurat takie kolekcje, które myślę, że są trochę niezależne od trendu, to znaczy ja staram się budować markę, która ma taką dosyć dyskretną propozycję co sezon. Ja nie jestem ogromną marką. Jestem marką, jestem marką polską i cieszę się, że na tym rynku mogę zaistnieć i że są ludzie, którzy to doceniają. Natomiast moje kolekcje są bardzo autorskie, to znaczy pokazują to, w jaki ja mam nastrój w danym sezonie albo co ja przeżyłam, czym się inspirowałam itd. Natomiast myślę, że moda ogólnie dzisiaj pokazuje bardzo wiele, bo pokazuje świat, w którym żyjemy i ogromną, szaloną globalizację, ogromną, szaloną taką pauperyzację absolutnie wszystkiego, upadek rzemiosła trochę pokazuje. Pokazuje wiele rzeczy, które się dzieją we współczesnym świecie.
[11:12.20 → 11:19.72] A: Jeżeli możemy prosić o projekcję, bo mam kilka zdjęć z pani zimowej kolekcji.
[11:20.53 → 11:30.19] C: To są zdjęcia kampanii, a potem są zdjęcia z pokazu i zdjęcia lookbookowe, czyli wszystkich po kolei strojów.
[11:32.33 → 12:19.76] A: Byłem wczoraj w pani sklepie w Warszawie i uderzył mnie oczywiście minimalizm, z którym pani jest kojarzona, który jest pani znakiem rozpoznawczym. ale też uderzyły mnie nawiązania do strojów rytualnych i religijnych. Jedna z sukienek w ogóle przypominała materią przynajmniej do złudzenia habit zakonny. Nie wiem czy znajdę teraz ten model. To jest taki rodzaj jasno szarego materiału, lekko połyskującego. Myślę, że każdy kto widział na żywo szarytkę, to wie jak to wygląda. Skąd ta inspiracja?
[12:21.12 → 14:06.56] C: Zimowa kolekcja to jest kolekcja, która się nazywa Lava, więc cała kolekcja jest w ciemnych kolorach. Tam jest dużo właśnie czerni, szarości, marengo, takich odcieni ciemnoszarych. I Lava jest inspirowana między innymi Lulu de la Fales. Lulu de la Fales była Muzeum Yvesa Laurent była jego wieloletnią przyjaciółką i zresztą projektantką jego biżuterii przez wiele, wiele sezonów. Oni byli barwnymi ptakami Paryża i boemy paryskie, więc z jednej strony jej postać jest inspiracją. Przy okazji też Georgia O'Keefey, amerykańska malarka, która działała w latach 60-tych i robiła też takie zupełnie fantastyczne obrazy. A z drugiej strony właśnie to, co pan wykrył, to jest inspiracja filmem Uczta w Babet, czyli filmem, który opowiada o takiej bardzo skromnej, bardzo surowej protestanckiej wiosce, w której panują bardzo surowe religijne zasady i do której przyjeżdża która okazuje się być na końcu filmu szefem kuchni jednej z najlepszych restauracji przed rewolucją, która gotuje fantastyczną ucztę, kolację, przy której wszyscy nagle okazują sobie uczucia, zaczynają być ludzcy i przyjemni i tam właśnie są takie stroje, do których ja nawiązałam, natomiast te nawiązania są takie dwuznaczne, dlatego że lawa z jednej strony ma bardzo dużo takich zakrytych, właściwie brak dekoltów, czyli zakryte wszystko jest, natomiast gdzieś to jest takie bardzo sensualne i bardzo kuszące.
[14:06.74 → 14:28.66] A: No tak, bo z jednej strony pomyślałem sobie, no tak, Ania Kuczyńska po prostu przewidziała wynik przyszłorocznych wyborów, że jednak mocna kościelna prawica zwycięży w Polsce i musimy się na to powoli przygotowywać, zmieniać w szafie nasze ubrania, ale potem zobaczyłem to.
[14:30.72 → 14:31.36] C: No właśnie.
[14:31.46 → 14:46.33] A: A potem zobaczyłem to. No i jeszcze kilka takich elementów ubrania, które wydają się być w ogóle inspirowane czymś zupełnie innym, to znaczy bondagem.
[14:46.75 → 14:51.87] C: Tak, dokładnie, tam jest dużo takich kontrastów i mieszania.
[14:54.54 → 15:52.97] A: zupełnie niezwykłe. Pani zasłania, zapina modelki pod samą szyję. Szyje pani te takie pensjonarskie kołnierzyki. Wszystko to wygląda jak fartuchy z dzieciństwa, proszkę, ale oczywiście takie luksusowe, może źle powiedziałem luksusowe, wyrafinowane, dopracowane w szczegółach fartuszki, ale jednocześnie pod tymi fartuszkami czy też obok po prostu pucha życie. Więc rozumiem, że w tym jest też, to nie jest pytanie, to jest właściwie moja intuicja, że w tej modzie jest, zobaczmy tylko twarz modelki, żeby jej nie wykluczać z tego, że jest w niej, że to jest w gruncie rzeczy przekaz, mocny przekaz artystyczny i polityczny nawet do jakiegoś stopnia, jeżeli moda może być, a w to wierzę, przekazem jakimś wywrotowym, to znaczy...
[15:52.97 → 16:19.28] C: Ja myślę, że tak jest. Ja myślę, że to jest też kwestia samoświadomości, dlatego że jest bardzo wiele ludzi, którzy po prostu odrzucają pewne rzeczy, nie wiem, bo nie potrzebują ich albo też nie do końca analizują je, natomiast niewątpliwie moda jest obecna w naszym życiu na co dzień. Moda może być czymś silnym i czymś bardzo wpływowym i też poprzez strój, poprzez to, w jaki sposób wyglądamy, możemy kreować siebie i o tym na pewno nie należy. zapominać.
[16:19.68 → 16:45.14] A: Ale czy będzie tak zawsze? Czy będzie tak w dającej się przewidzieć perspektywie? Bo jesteśmy świadkami bardzo dynamicznych zmian również na rynku modowym. Obok profesjonalnych magazynów powstają zupełnie niezależne ośrodki kształtowania opinii modowej, czyli blogi modowe, tak zwane szafiarki.
[16:45.68 → 16:50.08] C: No blogi to nie jest do końca to, co szafiarki. Szafiarki to są szafiarki, a blogerki to
[16:50.08 → 17:17.68] A: są dwa różne zjawiska. Ale oba te zjawiska są jakby, nie chcę powiedzieć konkurencyjne, ale alternatywne wobec, no tak jak w mediach obok mainstreamowych, gazet, stacji telewizyjnych powstały niezależne portale, to tak samo rozumiem, że taką rolę mają też komentarze do mody pisane przez nie zajmujących się tym profesjonalnie autorów.
[17:17.70 → 17:55.62] C: Rzeczywiście stało się tak, że oprócz prasy branżowej, czyli pism drukowanych i ich odpowiedników w internecie, powstały niezależne blogi, którymi zajmują się dziennikarze modowi, czy ludzie, którzy aspirują do bycia dziennikarzami i niektóre z nich są rzeczywiście bardzo profesjonalne i na bardzo wysokim poziomie. poziomie. Ja myślę, że to jest o tyle dobre i o tyle ciekawe, że to jest głos niezależny, tak więc to jest głos, który pozwala tym ludziom wypowiadać się i prawdziwie oceniać modę, a nie dostosowywać się do jakichś dyrektyw wydawniczych i tak dalej.
[17:55.88 → 17:57.89] A: No tak, bo oni nie są zależni od reklam, jak rozumiem.
[17:57.91 → 17:58.41] C: Od nikogo nie są.
[17:58.47 → 18:00.43] A: Piszą, co chcą.
[18:00.89 → 18:23.17] C: Tak, tak. A drugie zjawisko, no to są szafiarki, czyli to są pasjonatki, młode dziewczynki czy kobiety, które młodą się interesują i które po prostu głównie zajmują się promowaniem siebie poprzez modę. Natomiast niektóre z nich są też okej. Ja do końca może tego zjawiska nie rozumiem albo nie popieram, natomiast ono jest szalenie popularne i musimy się z tym pogodzić.
[18:23.63 → 18:53.89] A: Dla mnie to jest odpowiednik zjawiska DJ-ów muzycznych, ponieważ Tak jak DJ-e rozumiem, że szafiarki dobierają ubrania z tego, co w ogóle istnieje w zasięgu możliwości i budują z tego, jakby remiksują to, co już jest. One nie projektują, nie szyją, tylko kreują modę poprzez używanie już gotowych elementów.
[18:54.35 → 19:22.76] C: Tak, aczkolwiek myślę, że na pewno zjawisko szafiarek do końca Myślę, że nie powinno opanować naszej rozmowy, bo wydaje mi się, że nie jest do końca ciekawe, szczególnie u nas, ale niewątpliwie te dwa zjawiska i szafiarki i przede wszystkim blogi modowe pozwalają na jakąś taką obiektywną ocenę tego, co się dzieje na rynku polskim i nie tylko polskim i myślę, że to jest fajne i przede wszystkim jest to na pewno demokratyczne.
[19:23.31 → 20:47.46] A: Właśnie demokracja i demokratyzacja w różnych dziedzinach szalenie mnie pasjonuje. Zauważyłem również inny przejaw tego zjawiska w postaci portali, na których wymieniają się ludzie rzeczami lub nawet je wypożyczają. Istnieje taka prognoza, forum przyszłości, na które się tutaj kilkakrotnie już powoływałem. To jest grupa ekspertów, którzy starają się prognozować rozwój różnych dziedzin życia społecznego i kulturalnego. Istnieje taka prognoza, która mówi, że w przeciągu najbliższych dwóch, dwóch i pół dekady miejsce, jakby zwyczaj kupowania będzie, nowych ubrań będzie zanikał, a coraz silniej będzie narastał proces wynajmowania czy nawet leasingowania ubrań. Mam na myśli wysoką modę, czyli te najdroższe kreacje, na które nie wszystkich, przeważnie prawie wszystkich nie stać. Już istnieją takie portale zajmujące się wypożyczaniem Czy Pani się nie czuje ze swoim światem, ze swoją działalnością zagrożona? Taką perspektywą?
[20:47.48 → 21:35.29] C: Ja myślę, że taki proceder zawsze trwał we pożyczalnie np. sukien ślubnych. Myślę, że istnieją od pewnie ze 20 lat, więc to nie jest jakieś tam Myślę, że nowe zjawisko. Na pewno trzeba rozróżnić dwie kategorie, bo jest tzw. second hand, który w Polsce króluje i to są po prostu rzeczy, które są wyciągane tonami, skąd się sprzedawane i po prostu są bardzo, bardzo tanie. Można je kupić albo za bardzo drobne pieniądze, albo na kilogramy. Natomiast też jest drugie zjawisko tzw. vintage, new vintage. rzeczy rzeczywiście markowych z wielkich domów mody, typu Dior, Chanel itd., które im są starsze, tym są bardziej wartościowe i po pewnym czasie też niektóre zyskują wartość muzealną.
[21:35.37 → 21:39.27] A: Tak, słyszałem, że Pani kreacje też są dostępne w drugim obiegu.
[21:40.23 → 22:29.30] C: Tak, oczywiście myślę, że wszystkie rzeczy dzisiaj są dostępne w drugim obiegu, ale te dwa zjawiska trzeba na pewno rozróżniać, czyli second-hand i vintage. To są dwie różne rzeczy i myślę, że na przykład pewnie wielu osób nie wie o tym, a też jest to dosyć ciekawe, że duże domy mody bardzo często korzystają ze sklepów vintage i bardzo często kreacje, które są Są projektowane na bazie czegoś, co już zostało stworzone, na przykład rzeczy, które są uszyte z końcówka XIX wieku, początek wieku i tak dalej. Są rozpróowane, oglądane i na bazie tego powstają nowe rzeczy. drugie życie tych ubrań, więc to się dzieje po prostu.
[22:29.40 → 23:02.93] A: Znalazłem taki portal brytyjski, który pozwala dziewczynom wynająć bardzo luksusową sukienkę na odpowiednią okazję. Wystarczy wpisać datę, rozmiar, możemy spróbować nawet, zobaczymy co nam wypadnie. Może na Sylwestra nie, ale powiedzmy, że pierwsza sobota karnawału wybierzmy, 10 stycznia. Nie wiem, jaki mógłbym mieć dress size. Raczej nie ma tutaj takiego.
[23:03.03 → 23:03.37] C: 36.
[23:03.65 → 23:06.93] A: Dajmy na to 12 wybierzemy średni.
[23:07.03 → 23:10.67] C: Prawie 36. Że jednak bezpieczeń 38.
[23:11.13 → 23:12.53] A: 38? No dobra, zaraz zobaczymy.
[23:12.55 → 23:14.53] C: No bo 12 to jest 38 brytyjski.
[23:15.31 → 23:22.06] A: No, jest sporo tego. I to chyba nie są złe firmy, co?
[23:22.24 → 23:40.46] C: Ale to jest też myślę, że taka naturalna odpowiedź na to, co się dzisiaj dzieje. Jeżeli ktoś potrzebuje sukienki na jeden wieczór i to ma być sukienka, która ma być odpowiednia do sytuacji, to myślę, że nie ma nic w tym złego, że może to wypożyczyć.
[23:40.84 → 24:24.96] A: Nie, ja w ogóle nie oceniam tego w żaden sposób, tylko staram się monitorować, czy jakoś wyłapywać, nowy sposób podejścia do produktu jakim jest moda, to znaczy z pozycji konsumenta, który posiada w tej swojej legendarnej szafie trzyma te skarby i wybiera je raz w roku, poszczególne rzeczy wyjmuje z rzadka i nakłada na siebie, przechodzimy do rodzajów takiego outsourcingu, to znaczy już trzymamy dane naszych komputerów w chmurze i trzymamy nasze ubrania w ogóle w wypożyczalni, tylko je bierzemy na odpowiednią okazję.
[24:24.98 → 25:09.64] C: Ja myślę, że to jest tak, że po prostu nasze życie zaczyna być coraz bardziej jednorazowe, tak, wszystko jest jednorazowe, pralka jest jedna jeden rok, nie wiem, zaczynamy się coraz więcej przemieszać, nawet w Polsce jest to widoczne, że ludzie częściej zaczynają zmieniać miasta, w których się urodzili i potem wyjeżdżają. szukając pracy, czy jadąc do pracy, czy zmieniając po prostu swoje życie. To co w Stanach było standardem zaczyna być standardem i u nas. Nasz sposób życia i to w jaki sposób funkcjonujemy też się musi w naturalny sposób zmieniać i myślę, że tego typu propozycje, że coś można wypożyczyć, Coś można dostać jest związane po prostu z jednorazowością i coraz większą mobilnością ludzi.
[25:10.06 → 25:13.50] A: A ta mobilność dla projektanta mody jest dobra czy zła?
[25:13.60 → 25:42.91] C: Myślę, że to jest bardzo dobre. Zresztą niektóre trendy to przewidują. Ostatnio od roku znowu zaczęły być modne plecaki. Dlaczego? Dlatego, że my się bardzo przemieszczamy. w tych plecakach musimy zmieścić, więc plecaki nagle, które były kompletnie zapomniane przez przynajmniej ostatnie 10 lat, zaczęły się być znowu popularne, więc nawet takie rzeczy, które są sprzedawane na bieżąco w sklepach, są jednak odpowiedzią na to, co się dzieje, jeżeli się głębiej nad tym zastanowimy.
[25:43.71 → 25:46.93] A: A jak Pani się odnosi do nurtu Zrób to sam?
[25:47.67 → 25:50.21] C: Nie znoszę nurtu Zrób to sam, przepraszam.
[25:50.43 → 25:52.65] A: Do it yourself? Nie znosi Pani? Dlaczego?
[25:54.03 → 26:27.13] C: Myślę, że to chyba wynika z tego, że ja oczywiście bardzo sobie cenię i szanuję i lubię i też wykorzystuję w kolekcjach handmade, czyli robienie wszystkiego ręcznie i dużo mam takich elementów, które są robione ręcznie na drutach i tak dalej, natomiast ja jestem za profesjonalizacją zawodów i jestem za tym, że każdy powinien robić to, co umie najlepiej, więc takie zrób to sam, owszem, można zrobić dla hobby, natomiast robienie rzeczy o marnej jakości czy wartości estetycznej nie interesuje mnie.
[26:27.43 → 26:47.29] A: Rozumiem, że to jest odpowiedź projektantki mody, właścicielki fantastycznej firmy, ale nie żal pani naprawdę tego czasu, kiedy w każdym polskim, prawie każdym polskim domu była maszyna do szycia, kiedy nasze mamy i babcie naprawdę potrafiły, cuda z nimi zaczęła to zrobić.
[26:47.41 → 26:52.63] C: Ja że to, uważam, co było kiedyś i to, że właśnie nasze mamy i nasze babcie umiały szyć na maszynach i umiały robić na drutach.
[26:52.63 → 26:54.71] A: Kiedy nawet ojcowie, mój ojciec szył.
[26:55.13 → 27:46.46] C: Umieją robić różne rzeczy, takie właśnie poprawki, czy samemu sobie szyć, to jest coś wspaniałego. Ja sobie to bardzo cenię, życzyłabym sobie, żeby Młode dziewczyny chciały szyć na maszynach i chciały uczyć się robić na szydełku i na drutach, bo jest to naprawdę bardzo fajne. Natomiast rażą mnie takie popularyzowanie czegoś takiego, możesz wszystko zrobić sam i widzę program w jakiejś stacji telewizyjnej, gdzie pani siedzi przy maszynie i mówi, och, mam tutaj wspaniałą torebkę, z której zaraz zrobię sukienkę wieczorową. Wycina dziurkę, wkłada przez głowę i mówi, to jest wspaniałe. Nie wiem, wydaje mi się to trochę przesadzone i jednak ma to mało wspólnego z taką rzeczywiście walorem ręcznej pracy i robótek, które ja osobiście bardzo lubię.
[27:49.26 → 28:06.17] A: Natomiast pojawia się nowe wcielenie, do it yourself, mianowicie za pomocą technologii druku 3D, są już pierwsze próby, można wyprodukować całą kreację.
[28:06.95 → 28:55.07] C: Można i to jest w ogóle bardzo ciekawe, bo są właśnie takie specjalne programy komputerowe. Ja to rzeczywiście widziałam na żywo, bo rok temu zrobiłam projekty biżuterii dla firmy JES. I to jest ta taka linia Ania Kuczyńska dla JES. I na początku jak zaprojektowałam te rzeczy, to miałam możliwość sprawdzenia tego projektu realnie w 3D. rzucało się do komputera mój projekt, który został przerobiony i potem jest taka maszynka, która sypie coś w rodzaju piasku czy czegoś i tworzy na moich oczach dosłownie godzinę czy 40 minut realny model 1 do 1 tego, co chcemy wykonać z metalu. To rzeczywiście jest niezwykłe. To było dla mnie powalające, że można to zrobić tak szybko.
[28:56.18 → 29:36.19] A: Z fazy eksperymentalnej te technologie zaczynają przechodzić do fazy powszechnej. Drukarki, które kiedyś kosztowały 100 tysięcy euro, dzisiaj można spokojnie kupić za półtora, nawet za mniej. Jest jedna z prognoz, po raz kolejny się na nie powołuję, przewiduje, że to nie ubrania będziemy kupować, tylko projekty. To znaczy, że będziemy wrzucać do naszej drukarki szmizjerkę zaprojektowaną przez Anię Kuczyńską i po trzech godzinach będzie z niej wypadać gotowy egzemplarz.
[29:36.39 → 30:48.56] C: Niewątpliwie jest to ciekawe, aczkolwiek zawsze jakoś jak słyszę tego typu plany i propozycje i zastanawianie się, to zawsze jednak przychodzą mi do głowy takie, głównie to jest związane z architekturą, miesięczniki na przykład z dwudziestoma albo pięćdziesięcioma albo stuma stoma projektami architektonicznymi, które sobie też każdy może zrobić sam i efekty tego możemy jak Polska długa i szeroka oglądać, więc jednak ja myślę, że rola projektanta jako takiego można sobie zrobić wiele rzeczy samemu i myślę, że wiele osób ma takie przekonanie, że można wiele rzeczy zrobić samemu i w Polsce w ogóle chyba nie do końca nadal ma się jakąś taką estymę dla osób, które projektują i dla szeroko pojętego designu, bo ja nie mówię tylko o projektowaniu młodym, tylko mówię ogólnie o tym, że mało to jest chyba doceniane, więc większość osób ma przekonanie, że coś jest w stanie na pewno zrobić lepiej albo może to zrobić bez pomocy projektanta, natomiast warto chyba czasem się jednak o te osoby oprzeć.
[30:49.06 → 33:21.87] A: To jest ciekawe, zaraz jeszcze wrócimy do tego tematu, ale chciałem Państwu pokazać taki eksperymentalny projekt Francis Bittonti, właściwie konstruktor, bardziej designer niż projektant. wideo, które pokazuje przejście od projektu do produkcji takiej wieczorowej sukni wydrukowanej w 3D z projektów, z trójwymiarowych modeli. Za pomocą cyfrowego programu przechodzimy do produkcji z włókien polimerowych. Chyba się tak nazywa ten materiał. Tak wygląda bardzo duża drukarka 3D, która nakłada poszczególne warstwy polimerów, żeby stworzyć strukturę tkaniny. Tak wyglądają. Nie wygląda to jak w szpalni trochę. Raczej produkcja wyposażenia do kuchni bardziej niż mody. Potem ta struktura jest barwiona i to jest efekt końcowy. Tak wygląda dita von Thies w kreacji wydrukowanej w 3D. A ja bym chciał jeszcze Państwu pokazać jak to wygląda w ruchu. Bo to jest fascynujące też. OK. Jedziemy. Nie wiem, podoba się pani ta skrinka?
[33:22.75 → 33:22.85] C: Bardzo.
[33:23.57 → 33:31.89] A: Ale czy dałoby się usyskać taki efekt tradycyjnymi metodami, to znaczy szyjąc jakiś rodzaj włóczki?
[33:32.79 → 34:50.17] C: Myślę, że na pewno. Na pewno efekt byłby trochę inny, natomiast kształt można by było powtórzyć i zresztą tym się zajmuje od Kiciurczyli. wysokie krawiectwo i pokazy Odkiuciur pokazują co sezon, że rzeczywiście coś niezwykłego i wspaniałego można stworzyć. Ja polecam całą taką serię dokumentów o projektantach i między innymi tam jest bardzo ciekawy dokument na temat Valentino i tam jest pokazana pracownia, w której on tworzy kolekcje Odkiuciur, które są zupełnie niezwykłe i pracują tam sztaby ludzi i jedna sukienka może być tworzona nawet i przez miesiąc albo przez dwa miesiące i efekty tego są niezwykłe i wspaniałe, więc z jednej strony mamy to takie krawiectwo powiedzmy, że tradycyjne, a z drugiej strony rzeczywiście szczególnie wśród producentów tkanin w tej chwili bardzo, bardzo dużo rzeczy ciekawych się dzieje i ta technologia poszła niezwykle do przodu i rzeczywiście nawet w takich W zwyczajnych ubraniach, które nosimy na co dzień, w dżinsach, w bawełnach, w różnych tkaninach, po których się zupełnie nie spodziewalibyśmy tej szalonej technologii, ta technologia jest.
[34:51.38 → 34:57.72] A: Ale chciałaby Pani taką technologię sama wypróbować? Znaczy spróbować zamiast szyć z bawełny czy wełny?
[34:57.98 → 35:43.85] C: Mówimy o 3D czy mówimy o wykorzystywaniu? Nie, znaczy 3D na pewno jest ciekawe, tak? To jest wszystko kwestia tego, w jaki sposób się pracuje i na jakiej zasady każdy jednak projektant ma swoje metody pracy. To jest niezwykle ciekawe, ale myślę, że też takie tradycyjne konstruowanie, chociaż na przykład w tej chwili bardzo dużo się używa konstrukcji bardzo dużo pracy wykonują za konstruktorów programy komputerowe, programy do stopniowania, czyli do tworzenia rozmiarów i tak dalej, to często jest wykonywane. komputerowa, natomiast ja mam jednak takie większe zaufanie do ręki. Uważam, że to jest takie bardziej bliższe, bliższe nam, bardziej dokładne.
[35:44.11 → 36:16.38] A: Tak, bo z tego, co pani mówi, obawa, mówienie o przyszłości to jest też mowa, mówienie o lękach i jakbym starał się zdefiniować ten lęk, to jest lęk przed uniformizacją, to znaczy przed tym, masowa produkcja takich ubrań z plastiku czy z włókien. może całkowicie już zabić rzemiosło i indywidualną działalność.
[36:16.38 → 37:30.35] C: Ja myślę, że ten lęk już mamy za sobą, bo ja myślę, że to się już wydarzyło. To o czym wcześniej wspomniałam, że jednak modę zdominowała masowość i mody zdominowały duże sklepy sieciowe i właściwie te sklepy rządzą modą uliczną, oczywiście nie mówię o tym. w projektantach czy tygodniach mody, które oczywiście ta moda jest sprzedawana, ale w dosyć wąskiej jakiejś grupie ludzi. Natomiast ta masowość i uniformizacja już się dawno wydarzyły. Wszyscy chodzimy w dżinsach, wszyscy chodzimy w podobnych kurtkach. Ja na przykład ostatnio zauważyłam, że kompletnie przestało się nosić płaszcze. że wszyscy chodzą w kurtkach, nie rozumiem czemu, bo w zimie chyba jednak mile jest chodzić w czymś długim, a nie krótkim, ale rzeczywiście tak się stało i dżins, który kiedyś był strojem robotników, dzisiaj stał się po prostu absolutnym must. Każdy ma parę dżinsów i to jest, jak pan spojrzy na ulicę czasami, to jest po prostu walanga dżinsów i zresztą druga bardzo ciekawa, nie wiem czy ciekawa, ale obserwacja to to, że kobiety przestają nosić spódnicę.
[37:30.67 → 37:31.97] A: Chyba nie umieją nawet.
[37:32.53 → 37:53.11] C: Niektóre nawet nie umieją nosić spódnic. Ale bardzo dużo kobiet przestało nosić spódnicę, więc jak gdyby te rzeczy się dzieją już teraz, więc myślę, że uniformizacja w sensie, no nie wiem, takim futurystycznym, że wszyscy będziemy chodzić w mundurkach, co też już się wydarzyło w Chinach i w paru krajach totalitarnych, no to już się wszystko odbyło.
[37:53.60 → 38:04.94] A: To jest ciekawe, bo jak się ogląda filmy science fiction z lat 50-tych, 60-tych, to rzeczywiście wszyscy są ubrani w takie uniformy, mundurki pozapinane, zwykle bardzo obcisłe.
[38:05.16 → 38:06.78] C: To mało też chodził w takich.
[38:07.28 → 38:13.20] A: I one znalazły oczywiście realizację w systemach totalitarnych, ale z drugiej strony... Już chyba
[38:13.20 → 38:16.66] C: wolałabym te mundurki, bo one przynajmniej były szykowne niż te dżinsy.
[38:17.86 → 38:33.12] A: Może to jest wyraz Pragmatyzmu. Po prostu takie rzeczy nosi się szybciej w świecie, które jest mobilne, jest niestabilne. Nie wiadomo, gdzie człowiek wyląduje wychodząc rano z domu. Rzeczy nieformalne, lekkie są bardziej racjonalne.
[38:33.12 → 38:59.25] C: Myślę, że tak, że to jest dokładnie odpowiednik tego, w jaki sposób żyjemy i czym nasze życie się stało. Na przykład też wydaje mi się, że przestały funkcjonować takie pojęcia jak strój poranny, popołudniowy. wieczorowy, że to też się gdzieś tam kompletnie zamazało, a zamazało się dlatego, że nasze życie wygląda zupełnie inaczej niż np. kobiet w latach 60-tych, czy 70-tych, czy nawet 80-tych.
[38:59.39 → 39:03.61] A: Jak Pani czuje, czy w Polsce ubiór jest wyróżnikiem klasy społecznej?
[39:05.03 → 40:01.32] C: Ja myślę, że zaczyna być tak. Ja myślę, że bardzo duże zmiany nastąpiły w latach dziewięćdziesiątych, wtedy kiedy w Polsce zaczęły się tworzyć nowe miejsca pracy. Pewne zawody wymagają specyficznego ubioru, zawód prawnika, nawet biznesmeni czy ludzie zajmujący się po prostu biznesem odpowiednio wyglądać, więc to na pewno jest jakiś wyróżnik grupy społecznej, zawodowej i tak dalej i tak dalej. Myślę, że powoli staje się tak, że rzeczywiście ludzie zaczynają interesować się modą, bo ja myślę, że lata 90-ty, 2000 rok to w Polsce jest jeszcze takie poznawanie tego, po takiej szarej komunie, Rzeczywiście ta moda nagle była czymś takim zupełnie nowym i świeżym. Słucham?
[40:01.48 → 40:03.34] A: Nie takiej szarej przecież była.
[40:04.34 → 40:48.66] C: Słynna Barbara Hoff, no tak, ale ona była jedna. Więc ja myślę, że i oczywiście Antkowiak. Natomiast to myślę, że był taki wybuch i rozkwit absolutnie różnych rzeczy na różnych poziomach. Natomiast teraz to zaczyna się jakoś tam układać w jakąś scenę modową i też powstaje coraz więcej marek. Jest wiele sukcesów takich marek masowych, takiej grupy jak LPP, która jest grupą polską, która ma takie marki jak Reserved, Crop, Mojito i parę różnych innych, które są sukcesem biznesowym i na skalę ogromną zupełnie i taką, która nam się nawet nie wyobrażamy sobie.
[40:49.34 → 40:55.16] A: Ja nie jestem w stanie rozpoznać naprawdę po ubiorze, czy ktoś należy do wyższej klasy czy do klasy ludowej.
[40:55.18 → 40:58.10] C: Dzisiaj jest to dosyć trudno określić.
[40:58.58 → 41:20.87] A: Nawet miałem taką przygodę, w jakiejś restauracji przyszedłem w garniturze i ktoś poprosił mnie o kartę, dań. Uznał, że tak ubrany człowiek może być tylko kelnerem. Więc może te kody w systemie demokratycznym, który zaciera klasy...
[41:20.87 → 41:33.05] C: Myślę, że te kody nadal istnieją. Myślę, że u nas gdzieś tam się zatarły, ale myślę, że powoli zaczynają powracać i powoli jednak zaczyna to wszystko jakoś tam osiadać.
[41:34.81 → 42:26.78] A: Chciałem jeszcze powrócić do technologii, bo to jest oczywiście najłatwiej mówić o technologii w kontekście przyszłości, bo wiemy, że to się dynamicznie rozwija. Ale naprawdę znalazłem kilka bardzo intrygujących zastosowań nowej elektroniki i oprogramowania. Właśnie zastosowań w konstrukcji odzieży. Chciałem pokazać pani dwa lub trzy takie przykłady. Może byśmy zaczęli, zaczniemy łatwo. Zaczniemy od sukienki, która zmienia na powierzchni wizualizację w zależności od dźwięku. Została zaprojektowana specjalnie z myślą o ludziach, którzy tańczą. I takie rzeczy się dzieją w tej sukience pod wpływem dźwięku.
[42:50.89 → 43:14.77] B: Co się stało?
[43:19.86 → 43:42.36] A: No może na studniówkę to nie byłoby dobre, ale na jakąś szaloną imprezę, czemu nie? To jest system rzeczywiście wmontowanych w tkaninę przetworników światła, który reaguje na dźwięk i tworzy bardzo zmieniające się wizualizacje.
[43:42.78 → 44:00.84] C: Jest bardzo dużo ciekawych przykładów, na przykład został stworzony materiał, który jest wykorzystywany w produkcji kostiumów kąpielowych i ten materiał opala całe ciało, można się opalać poprzez kostiumy. Kostium kąpielowy.
[44:01.18 → 44:02.96] A: Czyli żegnajcie paski.
[44:05.08 → 46:13.84] C: Została stworzona taka tkonina głównie na potrzeby krajów arabskich. Podobnie zresztą jak nasza rodzima firma Inglot zrobiła jakąś niesamowitą zupełnie karierę właśnie też w krajach arabskich tworząc i robiąc lakier do paznokci, który oddycha. I okazało się, że oddychający lakier, który nie niszczy paznokcie, a przy okazji też na przykład właśnie zrobił ogromną karierę w takich krajach jak Dubaj i właśnie w krajach arabskich, dlatego że okazało się, że kobiety muzułmanki uwielbiają ten lakier, bo mogą się w nim modlić. Bo okazuje się, że jeżeli się chce modlić w islamie, to nie powinno się mieć zakrytego w sztuczny sposób żadnego fragmentu ciała. I ten lakier nie zakrywa im paznokci, więc nie muszą kilka razy dziennie go zmywać. używają go dlatego, że mogło się w nim modlić i zrobiło to niesamowitą karierę, więc takich innowacji jest naprawdę miliony. Ja też spotkałam się z firmą, która laminuje tkaniny. Laminuje tkaniny, laminaty tak zwane. Laminaty są używane głównie w takich high-tech'owych tkaninach używanych do produkcji np. sprzętu alpinistycznego, ubiorów narciarskich, we wszystkich takich sportowych bardziej zaawansowanych ubraniach, takie laminaty istnieją, to jest kurtki nieprzemakalne, właśnie są laminowane itd. Polska firma, która jest w Białołęce pod Warszawą, bardzo małej miejscowości, na przykład robi ekskluzywnie dla całej armii amerykańskiej laminaty. bo robią je tak świetnie i tak dobrze, że mają jako jedyny, ekskluzywny kontrakt z armią amerykańską. Są tworzone np. tkaniny i to jest właśnie bardzo dużo takich innowacji powstaje w armii, dlatego że oni mają zapotrzebowanie na bardzo high-techowe tkaniny, np. są robione kominiarki, które nie zapalają się i potrzebne są żołnierzom podczas jakichś tam ataków itd. Więc takich innowacji jest cała masa i to jest wszystko potem wykorzystywane też w takiej modzie mainstreamowej.
[46:14.43 → 46:16.57] A: Ale sukienka, która odpowiada na spojrzenie?
[46:17.68 → 46:22.30] C: No może i tak. Taka jest. Zaskoczył mnie pan.
[46:23.28 → 47:07.06] A: Jest to projekt projektantki z Genewy, Ying Gao. Cała seria takich interaktywnych strojów, które mają w sobie wmontowane sensory ruchu, dźwięku, ale też właśnie program do śledzenia czy ktoś patrzy czy nie. Te programy są już teraz współcześnie wykorzystywane w bardziej zaawansowanych aparatach fotograficznych. że aparat rozpoznaje twarz i odróżnia ją od dyni, powiedzmy. I to właśnie w połączeniu z systemem bardzo wyrafinowanych urządzeń daje taki mianowicie efekt. Myślę, że to będzie to.
[47:15.07 → 47:18.07] B: Kiedy
[47:21.16 → 47:24.62] A: się na to patrzy, słuchnie zaczynają żyć.
[47:44.51 → 48:18.19] B: Dzień dobry. Podobno
[48:20.65 → 48:35.25] A: nie wystarczy zwykłe spojrzenie. To spojrzenie musi być natarczywe. Intensywne. Czyli takie jakiego oczekuje kobieta ubrana w super sukienkę. Tak mi się wydaje.
[48:36.31 → 48:37.25] C: Myślę, że tak.
[48:37.80 → 49:22.66] A: Pewnie mega niepraktyczne, ale efekt jest rzeczywiście porażający. Jest jeszcze inna praca tej samej projektantki, a mianowicie suknia, która zakrywa i odkrywa. Mianowicie część tkaniny jest wykonana z materiałów transparentnych, I ta transparentność pojawia się w miarę przyspieszenia tętna. To znaczy im modelka czy właścicielka tej sukni ma żywsze bicie serca, tym bardziej odsłania się sukienka. Ciekawy koncept.
[50:07.95 → 50:56.42] C: To bardzo ładne jest też, natomiast właśnie tego typu rzeczy, które tutaj Państwu pokazujemy, mogą być zaczątkiem jakiegoś trendu, albo mogą być sugestią do tworzenia jakichś rzeczy w przyszłości i często właśnie biura projektowe, o których wcześniej wspomniałam, wykorzystują to jako jakąś tam tendencję i potem można to zobaczyć w jakichś tam projektach bardziej bardziej masowych. Można było się zastanawiać, dlaczego takie coś jest w ogóle tworzone, czy tylko z potrzeby stworzenia rzeczy ładnej, czy to ma potem jakieś dalsze przełożenie. W modzie bardzo często marzy takiego typu zjawiska, takie zupełnie futurystyczne, mają przełożenie na bardzo konkretne i technologiczne rozwiązania wykorzystywane w produkcjach szerokich czy masowych.
[50:56.96 → 51:09.82] A: Wygląda to bardzo przeszłościowo, ale w gruncie rzeczy polega to na bardzo w pierwotnym pragnieniu, to znaczy zobaczenia ukrytego. Moda im więcej ukrywa, tym więcej podkreśla i odkrywa.
[51:10.10 → 52:14.70] C: W tej chwili takie materiały, które wykorzystują bicie serca czy tętno są bardzo często wykorzystywane np. we współczesnej biżuterii czy też w strojach sportowych. Bardzo dużo takich high techowych rozwiązań jest wykorzystywany w obuwiu sportowym, w tworzeniu jakichś różnych ubrań do biegania, czy do wykonywania różnego rodzaju sportów. Chociażby ostatni wynalazek Apple'a, czyli zegarek, który absolutnie robi wszystko, od programowania ci życia, mierzenia pulsu, doradzania, kiedy jesteś smutny, co masz zrobić i tak dalej, absolutnie wszystkiego. gdzieś tam połączony z tym, co się dzieje w naszym organizmie i z naszym pulsem, ze wszystkim, bo ten zegarek jest w stanie zmierzyć rytm serca, tętno, puls, wszystko, absolutnie. Więc takie rzeczy się dzieją na co dzień. Myślę, że to jest taka tendencja do coraz większego technologizowania naszego życia.
[52:14.88 → 52:39.12] A: No właśnie, bo co to oznacza? Bo trochę to jest tak, że człowiek zrzeka się pewnej części swojej autonomii na rzecz urządzeń, które za niego odsłaniają na przykład, jak w tym przypadku, lub zasłaniają. Kiedyś kobieta decydowała o tym, jak daleko ma sięgać jej dekolt. Teraz robi to automatyczne urządzenie, które mierzy jej Rytm serca.
[52:39.18 → 53:01.84] C: Myślę, że to są po prostu jakieś tam przykłady, które potem mogą właśnie wpływać na różnego rodzaju zmiany, czy na różnego rodzaju nowe jakieś innowacje, które mogą wejść w życie albo nie, ale to są nadal działania eksperymentalne, to co tu pokazujemy, natomiast często one zaczynają mieć zastosowanie w życiu codziennym z całą pewnością.
[53:03.47 → 53:53.89] A: Zaczęliśmy rozmowę od narysowania takiej konfrontacji między indywidualizmem i masowością. Moda się porusza między tymi dwiema sferami. Bardzo chcemy zabłysnąć czymś oryginalnym, ale w koniec końców i tak lądujemy w tym samym tłumie ubranych w sieciowym sklepie ludzi. Jak Pani myśli, jakby też z perspektywy kogoś, kto tworzy bardzo krótkie kolekcje dla niewielkiej, w porównaniu z masowymi domami mody, dla niewielkiej grupy osób, jak to będzie się rozwijać, tzn. ten rodzaj upodabniania się, uniformizacji będzie postępować, Ja myślę, że będzie
[53:53.89 → 54:53.34] C: postępować, natomiast ja myślę, że jest coraz bardziej wyraźna dwutorowość. Z jednej strony rozwija się taka globalna uniformizacja, a z drugiej strony rzeczy, które były niszowe, tak naprawdę przestają być niszą. Nisza wychodzi ze swojej sfery i staje się czymś popularnym i istniejącym przyjętym i takim normalnym nurcie, więc jakby ta dwutorowość jest coraz bardziej wyraźna. Zawsze będą ludzie, którzy po prostu będą chcieli albo nie zwracali uwagi, albo chcieli być po prostu egalitarni, równi, kupować marki masowe czy coś i zawsze będą ludzie, którzy będą potrzebowali czegoś więcej i propozycja wysokich domów mody, czy małych marek niszowych, takich jak ja, to jest propozycja skierowana do nich i ta tutorowość istnieje i myślę, że żyje równolegle.
[54:53.86 → 54:55.64] A: No a kwestia lokalności?
[54:56.06 → 54:57.30] C: Myślę, że miesza się też.
[54:58.52 → 54:59.06] A: Miesza się?
[54:59.26 → 55:30.36] C: Miesza się, tak, bo ja myślę, że dzisiaj jest tak, że jednak ludzie, wszyscy ludzie, nie wiem, mają rzeczy z sieciówek i mają rzeczy też, które są niezwykłe, tak, nie wiem, zrobione ręcznie, wyhaftowane, kupione w dobrym domu mody, droższe, tańsze, bo to już jest drugorzędne, ale rzeczy, które mają na wiele lat i rzeczy, które wyrzucają po sezonie. Myślę, że to działa po prostu istnieje i dzieje się na co dzień.
[55:31.62 → 56:04.10] A: A jak jest tą drugą konfrontacją między lokalnością a globalizmem? Kryzys i kończące się zasoby naturalne. raczej źle wróżą globalnym markom, bo one najbardziej zatruwają środowisko, najbardziej wyzyskują ludzi, powrót do lokalności, powrót w Polsce do lnu zamiast bawełny. Jakie to ma szanse?
[56:04.42 → 57:07.31] C: Ja myślę, że to ma bardzo dobre szanse, to widać, że w Polsce jest coraz większe zainteresowanie lokalnością, podobnie jak na całym świecie i myślę, że to jest dokładnie tak jak z tymi markami i modą, o której mówiłam wcześniej, że marki wysokie i marki niszowe takie jak ja, które robią taką trochę inną modę niż sieciowa czy głów. To są marki, które można porównać do producenta soków takiego bardzo skomercjalizowanego i małego producenta soków, który robi soki wyciskane, tłoczone, naturalne, bez cukru itd. W ładnej buteleczce i ładnie zakręcone. Zawsze będą ludzie, którzy będą chcieli kupować jedno i zawsze będą ludzie, którzy będą chcieli kupować drugie albo kupować jedno i drugie w zależności od nastroju. Ten rynek jest na tyle szeroki i pełny, a gusta ludzi na tyle też rozbuchane, że każdy produkt znajdzie swojego odbiorcę, myślę.
[57:08.11 → 57:32.74] A: Znajdzie swojego odbiorcę, ale kwestia zasobności portfela będzie też bardzo decydująca, bo obok, rozumiem, żywności eko, może się pojawić też odzież eko. Wytworzona w sposób sprawiedliwy, bez wyzysku ludzi, bez zostawiania śladu.
[57:32.76 → 01:00:25.68] C: Ja nie do końca w to wierzę, bo np. są takie propozycje na przykład HM-u, że są rzeczy, które nie wiem, jeżeli się je kupuje to grosik czy dwa grosze i idą do Afryki na jakieś głodujące dzieci, ale nie wspomina się o tym, że fabryki HM-u są w miejscach, które uwłaczają godności ludziom, którzy tam pracują i tak dalej. Wiele tych rzeczy, o których rozmawiamy w tej chwili, to są po prostu takie zabiegi marketingowe, więc też należy się tego wystrzegać. Ja myślę, że to nie chodzi o zasobność portfela. Myślę, że to jest kwestia zmiany sposobu myślenia i świadomości ludzi. w Polsce, bo możemy rozmawiać głównie o Polsce, bo chyba to nas najbardziej interesuje. Mam nadzieję, że minął okres takiego szalonego i rozbuchanego konsumpcjonizmu i takich pierwszych lat zachośnięcia się kolorowym, ładnym, pachnącym i tak dalej i tak dalej z zagranicy, a zaczyna się coraz większą uwagę przywiązywać do jakości. Ja myślę, że w ogóle rozmowa na temat tego, czy coś ma być w modzie, przynajmniej drogie czy tanie, powinna się zacząć od rozmowy, czym to tak naprawdę jest, bo jeżeli kupujemy produkt, który jest drogi, to znaczy, że on jest dobrze wykonany, to znaczy, że może być wykonany i wyprodukowany w Polsce, więc może dawać miejsca pracy osobom, które to robią. To znaczy, że jest to produkt dobrej jakości, więc to znaczy, że możemy go mieć przez kilka lat i przez kilka lat będzie dobry. Albo możemy podjąć innego rodzaju decyzję jako konsument, kupienia czegoś taniego na 5 minut, wyrzucenia, zaśmiecenia planety itd., itd. Więc to są takie rozmowy, które mają strasznie dużo dna. I myślę, że im bardziej jesteśmy świadomi w naszych wyborach, ja, może to jest też przeciwko temu, co robię, bo ja jestem za ograniczaniem konsumpcjonizmu. Ja uważam, że taki rozbuchany konsumpcjonizm jest zły. Ja jestem zdania, że lepiej mieć w szafie, czy w lodówce, czy właściwie odnosi się do każdej sfery życia coś, co jest jakościowe i jest dobrym produktem żywnościowym, ubraniowym, obuwniczym, jakimkolwiek i mieć trzy rzeczy, dwie rzeczy, jedną rzecz, pięć rzeczy, ale to powinny być rzeczy, które mają raz, że historię, bo są wykonane w odpowiedni sposób, są dobrej jakościowo, są ładne, są przedmiotami, które możemy podziwiać i nimi się cieszyć, niż 20 rzeczy, które nie mają żadnej wartości. I tak samo jest, to jest taka sama rozmowa jak, nie wiem, o tym, czy chcemy jeść kurczaka zagrodowego, czy chcemy jeść kurczaka, który jest, nie wiem, hodowany bez piór, tak, po to tylko, żeby trafić do jakiegoś supermarketu. No to są tego typu wybory i myślę, że chyba to jest najważniejsze, Powinniśmy starać się rozwijać w sobie jakąś świadomość konsumencką tak naprawdę tego, co wybieramy i jakich dokonujemy wyborów.
[01:00:26.47 → 01:00:30.36] A: A Pani szyje swoje ubiory?
[01:00:30.39 → 01:00:31.20] C: Ja osobiście szyję.
[01:00:31.76 → 01:00:36.12] A: Oczywiście rozumiem. Pani kolekcje powstają?
[01:00:36.66 → 01:01:19.05] C: Moje kolekcje powstają w Polsce i myślę, że to dla mnie przynajmniej stanowi dużą wartość, że marka polska, marka projektanta też, bo to nie jest taka jak np. marka Solar czy marka Mojito chociażby czy inna, bo to są też marki polskie, a gdzieś tam kryjące się pod zagranicznymi nazwami. Mnie cieszy to, że marka Ania Kuczyńska, czyli marka imię i nazwisko, mnie, ma grupę osób, która jest moimi odbiorcami, cieszy się jakąś tam swoją popularnością i też jest tworzona tutaj w szacunku do tego, gdzie jestem.
[01:01:20.01 → 01:01:23.19] A: Czy szyją to szwaczki w Warszawie?
[01:01:23.41 → 01:01:26.17] C: A nie małe chińskie rączki, tak krótko mówiąc.
[01:01:30.04 → 01:02:01.13] A: Czytałem niedawno tekst, który wstrząsnął mną, bo on uświadamiał, że kierując się wyłącznie kryterium ceny i zamykając oczy na kontekst, w jakich powstają produkty, w gruncie rzeczy utrzymujemy armię niewolników, którzy na nas pracują, opłacanych poniżej wszelkich standardów. Z drugiej strony wiemy, że dużej części społeczeństwa po prostu nie stać na inne ubrania.
[01:02:01.55 → 01:05:09.30] C: Czy to jest przesąd, czy to jest nieprawda? To jest to, co ja mówię, że to zaznaczy nie stać. Oczywiście, że nie stać. Natomiast warto podjąć może jakąś taką wewnętrzną dyskusję i pomyśleć na tym, Nie stać mnie na bluzeczkę za 100 zł, ale stać mnie na dwie bluzeczki albo cztery za 25, no bo to jest tego typu rozmowa. To jest kwestia świadomych wyborów, że w tym sezonie kupię sobie jeden sweterek, ale ten sweterek będzie dobry. Będę zjem nie pięć serków, tylko jeden serek, ale on będzie dobry jakościowo i będzie zdrowy dla mnie. Więc to jest kwestia po prostu naszych jakichś wyborów dotyczących tego, w jaki sposób chcemy żyć i jakie mamy. potrzeby. To nie jest kwestia tylko i wyłącznie ceny. Bo są ludzie, którzy są bardzo zamożni i też nie mają potrzeb jedzenia jakościowego, ubierania się w dobre i jakościowe rzeczy itd. Poza tym ja sobie cenię w projektowaniu rzemiosła. Sama zajmuję się tym, więc bardzo dużo uwagi przywiązuję do tego jaka jest jakość produktu, jakie jest jego wykonanie. Zawsze jestem szalenie zafascynowana butami, które są wyprodukowane we Włoszech, w Neapolu. Historia Salvatore Ferragamo, jednego z największych szefców tego stulecia, jest niezwykła. Wywodzący się z jakiejś wielodzietnej, chyba 11 dzieci w tej rodzinie, było z jakiejś małej wioski pod Neapolem. Chłopiec, który w wieku 10 lat wyjechał do Stanów i zaczął robić buty przypadkowo, zupełnie w Hollywood dla gwiazd. I z tego wyrosła marka, która dzisiaj jest jedną z najbardziej popularnych marek obuwniczych włoskich Salvatore Ferragamo. To są dzieła sztuki i naprawdę niezwykłe jest obserwowanie tego i na przykład tego typu marki i tego typu w ogóle przedsięwzięcia są szalenie wspierane przez włoski rząd. Ja byłam, pamiętam, powalona informacją o tym, że właśnie między innymi w Neapolu jest pan, który od 60 czy 70 lat szyje krawaty ręcznie. I krawaty są dopasowane do wysokości torsu, bo takie krawaty on tworzy i on dostał order Legii Honorowej od prezydenta Republiki Włoskiej, ponieważ prezydent Republiki Włoskiej honoruje tego typu osoby, szanuje rzemiosło, rozumie, że jest to niezwykła i bardzo istotna gałąź przemysłu włoskiego i tak dalej i tak dalej. Opowiadałam panu w drodze, bo mieliśmy przyjemność razem podróżować z Warszawy do Lublina, że na 25-lecie wolności w Polsce, wtedy kiedy obchodziliśmy niedawno rocznicę, zostały wyprodukowane przez Kancelarię Prezydenta t-shirty z napisem 25 lat wolności wyprodukowane w Bangladeszu. Więc jak gdyby ta świadomość jest zupełnie inna, jest na innym poziomie i myślę, że wiele tłumaczy.
[01:05:11.01 → 01:05:32.76] A: Czy Polska, no jakby nie możemy się wyróżnić w Europie za pomocą super skonstruowanych i wyprodukowanych samochodów. Nie jesteśmy znani specjalnie z samolotów. Być może możemy stać się zagłębiem projektantów.
[01:05:33.97 → 01:06:44.46] C: Myślę, że może tak. Myślę, że Polska jest niezwykłym krajem. Bardzo wielu, myślę, że takich oddolnych inicjatyw, na przykład ja byłam zupełnie zadziwiona i uradowana faktem, że jesteśmy na przykład jednym z największych producentów krzeseł w Europie, czy w ogóle na świecie, a też jesteśmy jednym z największych producentów na świecie rowerów. I na przykład całą Francję zalaliśmy, więc myślę, że bardzo dużo różnych rzeczy się dzieje, o których Polska i Polacy nie wiedzą, bo się tym nie interesują i się tym nie chwalą. Natomiast myślę, że jeśli chodzi o polskie środowisko mody i modę, to bardzo wiele się dzieje i myślę, że w ostatnich trzech, czterech latach jest bardzo taki duży ruch wśród środowiska mody, wśród dziennikarzy, wśród marek, wśród projektantów nowych. I myślę, że też wśród ludzi, którzy powoli zaczęli skłaniać się ku tej modzie polskiej, że zaczęli się interesować tym, co się w Polsce dzieje, dlaczego i że nagle okazało się, że może to co się dzieje tutaj na rynku jest też ciekawe i równie interesujące niż to, co się dzieje na zewnątrz.
[01:06:44.52 → 01:06:47.94] A: A jest jakaś cecha polskiej mody? Jest zestaw cech?
[01:06:48.04 → 01:07:25.46] C: Ja myślę, że jest i ja bym to przyrównała do takiej polskiej eklektyczności. Polska dla mnie jest krajem bardzo eklektycznym, bardzo nierównym, bardzo takim zróżnicowanym i myślę, że polska moda jest bardzo podobna. Polska moda trochę wygląda jak polska demokracja, czyli ze wszystkimi blaskami i cieniami i też jest bardzo młodym zjawiskiem właściwie, które zaczęło się rozwijać po jakiejś długiej przerwie w latach dziewięćdziesiątych, więc też jest taka bardzo nierówna, też odpowiada bardzo różnym oczekiwaniom i myślę, że się bardzo dynamicznie na pewno rozwija, to trzeba przyznać.
[01:07:26.64 → 01:07:30.46] A: Ale co, ciemna, czy jasna, ciepła, długie, krótkie?
[01:07:30.52 → 01:07:35.38] C: To jest drugorzędne. To jest kompletnie drugorzędne. Myślę, że jest po prostu bardzo, bardzo duże.
[01:07:35.38 → 01:07:36.24] A: Duch eklektyzmu?
[01:07:36.56 → 01:08:31.92] C: Tak, myślę, że duch eklektyzmu, ale dużo jest właśnie marek masowych, czyli wspomniany np. przeze mnie LPP, rozwija się w sposób zupełnie niezwykły i też zatrudnia sztaby ludzi po prostu i sztaby projektantów, więc jak gdyby ci wszyscy ludzie, którzy kończą szkoły projektowania mody, bo to też jest tak, że w szkołach projektowania mody są tabuny ludzi, którzy kończą szkoły projektowania mody i nieliczni zostają projektantami mody pod własnym nazwiskiem czy pod marką, którą tworzą, natomiast Za tym jest jak gdyby też cała masa ludzi, która właśnie pracuje dla takich marek jak bardziej masowych w grupach projektowych i to się dzieje. Rozwijają się nazwiska projektantów, rozwijają się małe marki, które tworzą i gdzieś wszędzie one znajdują swoich odbiorców i to myślę, że jest bardzo radosne.
[01:08:32.54 → 01:08:46.41] A: Proszę Państwa, czas dla Was. Ania Kuczyńska jest do Państwa dyspozycji. Jeżeli macie pytania, chcecie się dowiedzieć, w czym się będzie chodziło wiosną, to jest ta osoba. Bardzo proszę.
[01:08:48.47 → 01:08:52.07] C: Nie wiem, czy nie zanudziłam to Państwa różnymi wywodami swoimi.
[01:08:54.61 → 01:09:01.87] A: Bardzo proszę. Czy ktoś chciałby się podzielić opinią, zadać pytanie, pokazać w czym przyszła, przyszedł?
[01:09:07.48 → 01:09:10.22] C: Wyczerpaliśmy temat myślę.
[01:09:10.66 → 01:09:21.51] A: Nie no spokojnie zaraz. A co się będzie nosiło wiosną. Co u Pani będzie się nosiło?
[01:09:21.79 → 01:09:30.67] C: Nie mam zielonego pojęcia. Nie, żartuję. Ja jeszcze nie będę zdradzała tego, co się będzie.
[01:09:30.85 → 01:09:43.21] A: Dobrze, a to co było w tej szalenie unikalnej i niezwykle drogiej księdze z innowacjami? z inspiracjami, na co wskazywały te inspiracje?
[01:09:43.23 → 01:10:28.23] C: Ja taki ksiąg niestety nie mam możliwości wydawania, natomiast te księgi są rzeczywiście bardzo ciekawe i mimo tego, że ja jestem po dwóch szkołach projektowania mody w Rzymie i w Paryżu, to dużo czasu zajęło mi, żeby zrozumieć mechanizmy funkcjonowania tego rynku dowiedzieć się o tym, że te księgi istnieją, bo nie jest to do końca zawsze komunikowane i nie jest to takie proste i jasne. Ale rzeczywiście można się zastanawiać, dlaczego na przykład w jakimś sezonie, nie wiem, czerwony jest modny albo brązowy jest modny, albo granatowy itd., itd. I to są właśnie zazwyczaj te księgi i marki, które są duże i mają olbrzymie produkcje, bardzo często z tego korzystają.
[01:10:28.91 → 01:10:33.01] A: To jaki kolor będzie modny? Czerwony? Czarny?
[01:10:33.45 → 01:10:40.67] C: Czarny jest zawsze modny. Oczywiście są takie klasyczne kolory, ale no...
[01:10:40.67 → 01:10:50.25] A: Bardzo pani unika odpowiedzi wprost na to pytanie. Rozumiem, że to też jest jakiś rodzaj tajemnicy rynkowej. Nie można zdradzić tego, z czym się wyjdzie.
[01:10:50.47 → 01:10:55.13] C: Co będziemy oglądać i co będziemy czytać i czym się będziemy fascynować, jeżeli byśmy mieli wszystko.
[01:10:55.53 → 01:10:58.60] A: Jaka będzie długość płaszcza i spódnicy?
[01:10:58.61 → 01:11:02.64] C: Płaszcza już ustaliliśmy, że nie będzie, bo nikt go nie będzie nosił.
[01:11:03.95 → 01:11:14.38] A: Ja noszę płaszczę właśnie, więc mnie to bardzo żywotnie interesuje. Długość płaszcza, muszę pani powiedzieć, zmieniła się w moim przypadku bardzo radykalnie.
[01:11:14.40 → 01:11:15.77] C: Za kolanką teraz jest, co?
[01:11:16.03 → 01:11:29.81] A: Ale trzy czwarte nie. No tak jest w połowie. Jestem wysoki, więc mi to chyba nie zachodzi na kolano. Natomiast zaczynałem w latach dziewięćdziesiątych od płaszcza do kostek.
[01:11:29.93 → 01:11:30.73] D: No właśnie, tak.
[01:11:30.89 → 01:11:31.55] C: Ale to wróci.
[01:11:31.67 → 01:11:48.94] A: Wydaje mi się, że to był... To wróci. Wróci, myśli pani. Ale to ciekawe, bo ja to łączyłem z ówczesnym rozpasaniem i takim, no nie wiem, wszystko jest możliwe, pokażmy, jacy jesteśmy zasobni, bogaci, w sensie jakby to był początek kapitalizmu.
[01:11:48.94 → 01:12:10.78] C: To jest taka moda z lat 80., bo lata 80. były takimi latami takiego właśnie status symbolu tego, Jestem ubrany w taki sposób, na jaki się czuję, Miami Vice i tak dalej. To były lata prosperity szczególnie w krajach zachodnich i to miało swoje ujście w modzie i myślę, że ten okres wróci.
[01:12:11.48 → 01:13:01.49] A: Mój płaszcz w każdym razie skracał się razem z wzrostem gospodarczym i mniej więcej 3-4 lata temu osiągnął obecną długość i tak nie przewidywałem, że będzie się wydłużał, bo raczej prognozy nie są zbyt uczujące. Będzie, dobrze. Mam nadzieję, że to też będzie dobre dla społeczeństwa i dla kraju, chociaż jak patrzę jeszcze, jeszcze jakaś jedna sztuka jest, została w szafie. Nie chciałbym tego więcej założyć. Bardzo proszę. Konsultacje, pytania. A pani chciała. modeli, dlaczego nie było? To pewnie dlatego, że wybierał mężczyzna te zdjęcia. Bardzo przepraszam, byłem rzeczywiście skupiony na modzie kobiecej.
[01:13:05.05 → 01:13:05.49] C: Ale gdzie?
[01:13:08.31 → 01:13:11.31] B: Myślę,
[01:13:13.17 → 01:13:25.18] C: że po prostu zawsze jest tak, że oczywiście jest moda męska, jest moda damska, ale pewnie te rzeczy, które dotyczą innowacji, czy jakieś marzenia, czy wyobrażenia, zazwyczaj jednak tworzy się na kobietach.
[01:13:25.24 → 01:13:35.78] A: Czy państwo sobie wyobrażają moją marynarkę, która nagle zaczyna się ruszać pod wpływem waszego spojrzenia? Trochę by to było dziwne, mi się wydaje.
[01:13:36.30 → 01:13:40.42] C: Takie marzenia senne zawsze są pokazane na płci pięknej.
[01:13:40.78 → 01:13:42.54] A: Albo staje się przezroczysta nagle.
[01:13:45.64 → 01:13:52.57] C: Chociaż może pod wpływem tam jakiś zadziorny włosek tam by się pojawił na torsie,
[01:13:52.76 → 01:14:09.79] A: to też mogłoby być interesujące. Może to jest jakaś perspektywa rzeczywiście. W końcu ubrania, które nosimy, zaczynają się coraz bardziej upodabniać do siebie. Są uniseksowe. Ja myślę, że doskonale bym się czuł w Pani ubiorze dzisiaj.
[01:14:09.87 → 01:14:10.79] C: W golfie czarnym.
[01:14:10.91 → 01:14:14.77] A: Golf czarny, spodnie, super. No może buty na obcasie bym nie założył.
[01:14:14.79 → 01:14:18.59] C: Golf, który w latach 60. był synonimem kontestatorów.
[01:14:18.61 → 01:14:24.23] A: Absolutnie, tak. Agnieszka Osiecka, Inteligencja. Nie wiem, czy Michnik nosi.
[01:14:24.23 → 01:14:25.33] C: Juliette Greco też.
[01:14:26.05 → 01:14:28.63] A: A w takiej marynarce dobrze się Pani czułaby?
[01:14:29.13 → 01:14:29.59] C: Dobrze.
[01:14:30.63 → 01:14:32.61] A: Rozmiar trzeba by trochę zmienić.
[01:14:32.99 → 01:14:34.37] C: Tak, to płaszczyk byłby.
[01:14:35.93 → 01:14:42.97] A: Za kolanko, przed kolanką, dobrze. Proszę bardzo, kto jeszcze chciałby? Pani jeszcze raz.
[01:14:43.23 → 01:15:06.98] B: Która jest w tym... Mówiła, że Rosjanki są bardzo bogate w historyję. Wielu z nich, bardzo wielu, nie spodziewała się, że będą w Polsce. Rzeczy.
[01:15:27.41 → 01:16:19.31] C: Ale to prawda, że Moskwianki są bardzo, bardzo eleganckie. Ja zresztą odwiedziałam się ostatnio zupełnie niesamowitej rzeczy, bo w Moskwie rzeczywiście jest i w ogóle w Rosji szalenie zimno. O wiele jednak zimniej niż u nas. I takim w ogóle kompletnie niezbędną rzeczą jest futro. I bardzo wiele Rosjan bierze kredyt po to, żeby sobie kupić futro, żeby jednak tą zimę móc ciężką przeżyć. Więc to wydało mi się taką dosyć ciekawą ciekawą informacją, natomiast myślę, że w obecnej sytuacji politycznej trochę trudno, żeby polskie marki sprzedawały w Rosji, aczkolwiek na pewno to jest rynek bardzo szeroki, bardzo taki zróżnicowany i na pewno jest wiele ludzi, którzy modą się bardzo interesują, ale myślę, że to chyba nie jest, nawet nie byłoby chyba stosowne teraz.
[01:16:19.87 → 01:16:30.29] A: Również też z powodów ekonomicznych pewnie nie byłoby to, nie miałoby to szansy powodzenia, bo zdaje się, że ten rynek się raczej kurczy, to znaczy kończą się petro ruble.
[01:16:30.53 → 01:16:37.19] C: No zanim się skończą, to jeszcze pewnie niejedna fortuna by na nich wzrosła, ale myślę, że to pewnie nie będzie się póki co działo.
[01:16:37.41 → 01:16:54.00] A: To jest ciekawe, to znaczy, że też to kryterium polityczne czy etyczne jest dla Pani ważne. Gdzie Pani, w jakim kontekście się Pani, na przykład Pani kolekcji, czy Pani ubiory pojawiają? Są miejsca, gdzie by Pani nie chciała ich sprzedawać, tak?
[01:16:54.00 → 01:16:55.36] C: Na pewno tak.
[01:16:57.64 → 01:16:59.02] A: Nie będę pytał dalej jakie.
[01:16:59.28 → 01:17:00.40] C: Na Białorusi na przykład.
[01:17:00.46 → 01:17:00.84] A: Na Białorusi?
[01:17:00.86 → 01:17:01.86] C: Niekoniecznie tak.
[01:17:03.18 → 01:17:17.03] A: Chociaż no tak, bo z drugiej strony nie są to tanie ubrania, więc można domniemywać, że kupowaliby raczej ludzie z establishmentu, czyli ludzie związani z władzą, a nie No nie wiadomo.
[01:17:17.73 → 01:17:20.95] C: Wydaje mi się, że nie był to jakiś dobry kierunek.
[01:17:21.57 → 01:17:32.39] A: Rozumiem. Bardzo proszę jeszcze o pytania. Czy Balkon się odezwie? Halo? W ogóle widzimy tylko głowy same, nie wiemy jak jesteście ubrani.
[01:17:33.15 → 01:17:34.03] C: To straszne.
[01:17:34.81 → 01:17:36.63] A: Bardzo proszę.
[01:17:43.13 → 01:17:49.09] E: Ja chciałbym zadać pytanie, w ogóle dzisiaj zostały mi otworzone oczy w ogóle na temat słowa moda.
[01:17:49.45 → 01:17:51.33] C: Miło mi bardzo, nam miło bardzo.
[01:17:51.81 → 01:18:35.86] E: Ponieważ do tej pory miałem takie jakby, no nie wiem, nigdy się modą zbytnio nie interesowałem. Miałem takie pojęcie mody jako o tym, że po prostu chodzi się do sklepów po to, by ubierać się jak każdy inny tak naprawdę. Ale pani przychodząc tu, jest pani projektantką, przez ubrania, projektowanie ubrań wyraża pani siebie. poniekąd i jest to oczywiście sztuka jak najbardziej według mnie w tej chwili. W takim razie czy. Nie należałoby rozróżnić słowa moda właśnie w tym sensie od projektantów którzy przez ubrania wyrażają siebie a moda w cudzysłowiu pochodząca z sieciówek i. No właśnie.
[01:18:36.90 → 01:21:25.53] C: Ja myślę że to jest tak że to Gdzieś tam pewnie jest rozróżniane, zresztą to się dzieje tak, że bardzo często jak są tygodnie mody w Paryżu, w Londynie, po kolei tam idą, zaczynając się od Nowego Jorku, kończąc na Mediolanie, to wszystkie te sieciowe sklepy typu Zara, Berszka i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej, siedzą na tych pokazach, rysują to, co jest właśnie na pokazie, nie wiem, Celin czy głównych projektantów, tych, którzy są najbardziej uznani i to natychmiast wychodzi tego samego dnia do fabryk, jest szyte i następnego dnia już jest w sprzedaży, tylko oczywiście w zupełnie innej ceny. i masowo, więc takie rzeczy się dzieją i to rzeczywiście jest dosyć szokujące. Na przykład zwróćcie Państwo uwagę, że Zara nie ma nigdzie reklam. Nie reklamuje się w magazynach, nie reklamuje się na billboardach. A dlaczego się nie reklamuje? Nie reklamuje się dlatego, że ma tak szalenie dużo spraw sądowych związanych właśnie z plagiatem i z używaniem czyjejś własności intelektualnej, czyli projektów, że tego nie robi. Na przykład Zara zaczynała w ten sposób, że Zara szyła na statkach. Oni mieli fabryki, które były na statkach i te statki po prostu pływały, były pomiędzy terytoriami, więc nie mogły płacić podatków, bo nie miały gdzie tych podatków płacić. Więc takie masowe firmy bardzo różne triki wykorzystują i robią, żeby ten przemysł puchać i robić z niego coraz większe zarabiać na tym jak najwięcej. Natomiast takie rzeczy się po prostu dzieją i chyba jeżeli projektanci są kopiowani, to pewnie gdzieś tam głęboko w sobie mają jakąś drobną satysfakcję z tego, ale na pewno jest tak jak Pan mówił, że moda może być sztuką i czasami jest i wtedy warto nad nią się zatrzymać. Tak samo jak warto jest pójść do muzeum i obejrzeć dobry obraz albo podziwiać Coś, co zostało namalowane w XVIII wieku albo podziwiać piękny obraz czy ołtarz w kościele. Natomiast istnieje też, nie wiem, obrazek, który możemy kupić w Ikei za 10 złotych i też będzie ładnie wyglądał w przedpokoju, bo może być miły i może nam się akurat podobać. I tak samo należy traktować modę po prostu. Jest taka i taka i warto mieć tego świadomość. Ja uważam, że warto. zawsze stawiać na jakość i jednak na rzeczy, które mogą być z nami przez wiele lat albo mogą stworzyć jakąś historię albo być jakąś historią samą przez siebie, bo są na przykład stworzone przez markę, która istnieje od 200 albo 300 lat, bo takie są marki. A można też korzystać z rzeczy takich jednorazowych, właśnie chwilowych, które też mogą nam sprawić przyjemność, tylko warto sobie z tego zdawać sprawę.
[01:21:28.99 → 01:21:30.39] B: Słyszała o Burdzie.
[01:21:30.97 → 01:21:42.91] C: Tak, ja bardzo Burdę lubiłam i lubię. Wspaniałe wykroje. Tak, tak, tak, tak, tak. Tak, tak.
[01:21:43.51 → 01:21:47.07] A: Nie, no właśnie mówimy.
[01:21:47.37 → 01:21:57.79] C: Mówi się, powraca się nawet do tego troszkę. Ja myślę, że to jeszcze przyjdzie czas na to, żeby to dotknąć, że może musi minąć jakieś tam jedno pokolenie, żeby doceniło to, co było wcześniej.
[01:21:58.96 → 01:22:01.48] B: kaniny tolerować tylko.
[01:22:07.76 → 01:22:12.40] A: Ale rzeczywiście Burda była jakimś fenomenem kulturowym w okresie późnego PRL-u.
[01:22:12.42 → 01:22:57.23] C: Burda była absolutnym fenomenem kulturowym. Myślę, że coś takie na, na, na kształt Burdy powinno, powinno powstać i powinno chyba się odrodzić, bo myślę, że, że taka kultura właśnie życia domowego, czy robótek ręcznych, czy w ogóle powrotu do manualnych różnych czynności, bo żyjemy, tak jak wcześniej wspominaliśmy, w krainie iPadów, smartfonów, tego, że wszystko jest dotykowe, high-techowe i tak dalej, a czasem też jest miło po prostu coś zrobić własnymi rękoma i dłońmi i mieć z tego satysfakcję i nie musi to trwać ułamka sekundy, jak ściągnięcie czegoś na komputer albo nie wiem, zapostowanie zdjęcia na Instagramie, tylko coś może trwać trochę dłużej i być dla nas po prostu czystą przyjemnością.
[01:22:57.31 → 01:23:15.10] A: Za każdym razem, kiedy próbuję przyszyć sobie guzik, zaczynam rozumieć, ile pracy, ile wysiłku trzeba włożyć w połączenie tych wszystkich kawałków tkanin, żeby to przybrało formę i leżało jakoś. To jest jakieś nieprawdopodobne, tradycyjne rzemiosło za tym stoi.
[01:23:15.62 → 01:23:22.70] C: Tutaj pani mówił właśnie, że kiedyś uczono w szkole. Rzeczywiście stała się rzecz dosyć dziwna, bo w szkole w Polsce...
[01:23:22.70 → 01:23:25.34] A: Nie mówmy jednocześnie, przepraszam, bo nie możemy mówić jednocześnie.
[01:23:25.38 → 01:23:55.27] C: W Polsce szkoły takie zawodowe, w których uczono właśnie krawiestwa i innych różnych rzeczy zostały zlikwidowane, dlatego że w latach dziewięćdziesiątych nie było odpowiedniej ilości osób, która się tym interesowała i tak dalej. I teraz niestety cały ten przemysł zaczyna kuleć, dlatego że nie ma ludzi, którzy to chcą robić i którzy potrafią. Nawet chcą tak, ale nie potrafią tak, bo nie mają żadnego przygotowania i zaczyna być to realnym problemem.
[01:23:55.73 → 01:24:01.95] A: Czyli czego potrzeba, żeby polski przemysł modowy, czy polskie środowisko modowe się rozwijało?
[01:24:02.07 → 01:24:26.53] C: Ja myślę, że na pewno każda nowa dziedzina, znaczy moda nie jest nową dziedziną, ale myślę, Myślę, że odgórne wsparcie takie rządowe czy rządowe głównie jest konieczne, dlatego że myślę, że brakuje odpowiedniego systemu edukacji, brakuje szkół, brakuje bardzo wielu rzeczy i w związku z tym to wszystko zaczyna
[01:24:26.53 → 01:24:28.93] A: być takie... Pani założyłaby szkołę?
[01:24:29.13 → 01:24:39.88] C: Nie, ja nie. Nie, ja chcę się zajmować projektowaniem i chcę budować swoją markę i na pewno będę starała się to robić, natomiast nie. Nie.
[01:24:40.31 → 01:24:52.19] A: No ale to przyszłość jest nieprzewidywalna, przecież wiemy, że może nas zaskoczyć. To co się będzie nosiło wiosną? Ostatnie pytanie.
[01:24:54.10 → 01:25:13.07] B: To nie pytanie, tylko właśnie w szkole podstawowej uczono rzeźbić, uczono przyszywać guziczki, chłopcy też, wszyscy musieli. Był śpiew, była właśnie lekcja robótek różnego rodzaju.
[01:25:13.37 → 01:25:46.83] C: A teraz niestety... Muszę pani powiedzieć, że merezzki do szkoły robił mój tata dla mnie. Wszystkie robótki ręczne wykonywał dla mnie mój tata jeszcze w podstawówce, Ja ich nie lubiłam i nie umiałam robić, więc wszelkie chusteczki z mereszką haftował mój tata, który się tego zresztą nauczył od swojej mamy, więc rzeczywiście tak było i warto do tego powracać, bo na pewno te wszystkie takie ręczne robótki i prace mają jakoś w sobie dużo uroku na pewno i też historii.
[01:25:47.48 → 01:26:17.30] A: Parę lat temu zorganizowałem warsztaty szycia z Moniką Jakubiak, projektantką w małej miejscowości na Podlasiu w Tykocinie. Młodzie i starsze osoby siedziały na środku głównego placu i na specjalnie przygotowanych stołach przy maszynach do szycia wykonywały różne proste prace i to się stało wielkim hitem. Ludzie przychodzili, żeby zobaczyć jak to się robi.
[01:26:17.41 → 01:27:55.88] C: To są bardzo przyjemne zdjęcia. Ja pamiętam, że kiedyś 3-4 lata temu zrobiłam taką małą kolekcję ubrań na dzieci, które były robione na drutach i na szydełku i potem dostałam zamówienie dosyć spore z Japonii na te ubranka dziecięce i miałam szalony problem jak to wykonać i jak zrobić, bo były to jakieś tam spore ilości i skontaktowałam się z jakoś przez znajomych z kołem gospodyń z jakiejś miejscowości, które rzeczywiście przy wsparciu unijnym założyły takie koło i wykonywały tego typu usługi. Natomiast ja dostawę tych rzeczy musiałam zrobić około kwietnia i niestety przypadało na święta, więc panie kompletnie nie dotrzymały terminu, ponieważ zaczęły wypiekać mazurki. Ja tam historycznie wyzwaniałam, że mam że muszę wysłać te rzeczy do Japonii, że one muszą być na czas, bo jak nie, to coś się wydarzy. Natomiast kompletnie były niewzruszone i nie przeszkodziło im to w dalszych wypiekach i robieniu pasztetów, więc to była szalenie nerwowa sytuacja, jak się okazało. Natomiast rzeczywiście takie miejsca są. Są firmy, na przykład ja współpracuję z firmą polską zresztą, która właśnie zbiera takie panie, Ręcznie różne rzeczy umieją robić, od haftów poprzez robienie na drutach, szydełkowanie itd. Robią niesamowite rzeczy, to po prostu są dzieła sztuki i one na zamówienie są w stanie zrobić absolutnie wszystko i współpracują z japońskimi markami, współpracują z projektantami na całym świecie, robią im rzeczy i robią zamówienia, naprawdę rzeczy zupełnie unikalnych.
[01:27:56.17 → 01:27:58.69] A: Polska za głębiem koronkarstwa i robótek?
[01:27:58.79 → 01:28:38.39] C: Oby, oby. Słynne koronki z Burano na przykład koło Wenecji, słyną na cały świat. Myślę, że u nas też były przecież panie koronczarki z Makowa, z Koniakowa, które akurat postanowiły zrobić karierę na stringach, ale nie wiem, czy to był dobry pomysł, ale może gdyby wybrały inny ten, to są wspaniałe rzeczy w Makowie robią, super obrusy, więc jak gdyby to jest, tylko że myślę, że my powoli dopiero do tego powracamy i powoli jako społeczeństwo zaczynamy odnajdywać smaki tego i doceniać to.
[01:28:40.91 → 01:28:45.67] A: To jest chyba dobra puenta na koniec. Jeszcze pa, jeszcze jedno pytanie, bardzo proszę.
[01:28:46.05 → 01:29:26.32] D: Ja jestem na przykład zachwycona i zauroczona tymi wspaniałymi modelami, które się tam zmieniają pod wpływem światła i palpitacji serca i tak dalej. Ale to są dla mnie jakieś rzeczy uniwersalne, wyjątkowe, eksperymentalne, etc. Po drugie, te mody wszystkie, jak ja rozumiem, to pochodzą tutaj właśnie z południowej Europy raczej, z Paryża, ewentualnie z Włoch i tak dalej. ale my mieszkamy niestety w takim kraju, gdzie musimy się jakoś...
[01:29:26.32 → 01:29:27.18] C: Ciepło ubrać.
[01:29:27.44 → 01:29:30.00] D: Jakoś się ubrać, no i sobie nie wyobrażam.
[01:29:30.00 → 01:29:34.56] C: Ale nie musimy na szczęście bać kredytu na futro, więc nie jest tak źle jak w Rosji na przykład.
[01:29:35.36 → 01:30:11.35] D: No nie bardzo. Nasze zasoby finansowe to nie są takie, żeby sobie kupić jedno futro i drugie futro, i trzecie futro. No ale jeszcze jedną rzecz chciałam powiedzieć jako kropkę na D. że byłam kiedyś za granicą i wszyscy byliśmy w owych czasach bardzo biedni, ale muszę przyznać, że nasze panie, które tam były, to co miały, to miały, ale były skromne, bardzo wszystko było, ale furorę robiły. To prawda.
[01:30:11.57 → 01:30:13.09] C: Dziewczyny z Polski są ładne.
[01:30:13.77 → 01:30:16.33] D: No, ale nawet i to, co miały.
[01:30:17.09 → 01:30:43.33] C: Tak, to prawda. Bo cały czas ten wątek ekonomiczny powraca. Ale to jest bardzo ważne. Nie ma to zawsze znaczenia, tylko to, jaką mamy zasobność w kieszeni. Ja myślę, że elegancja wykracza ponad możliwości finansowe. Albo ktoś jest elegancki, albo nie. Nie musi zależeć od tego, czy jesteśmy zamożni, czy nie.
[01:30:44.07 → 01:31:16.80] D: No bo z przyjemnością patrzę, tutaj jest taka, na Narutowicza jest przystanek, jest taki sklep Bolero. No tam są bardzo ładne takie na wystawie rzeczy, które i z gustem i ze smakiem, no taka pani była uprzejma powiedzieć, że to właśnie szarości, no ale to jest jakoś tak ozdobione i czerwonym i malinowym i jakimś tam Bordo i Turkusem, no bardzo niektóre rzeczy, ale ceny, no to nie na nasze merytory. Dziękuję bardzo.
[01:31:17.16 → 01:32:19.15] A: Dziękuję. Proszę Państwa, będziemy kończyć. Tak, kończymy na trzech jakby strunach. Pani zaprosiła do sklepu Bolero. Wcześniej słuchaliśmy o tym, że kiedyś uczono szycia. Ja mam nadzieję, że pani podzieli się umiejętnością przyszywania guzików i naprawiania odzieży z młodą generacją. Może czas przekazywać te umiejętności. A generalnie kończymy chyba dobrym prognostykiem, to znaczy wiarą w możliwości polskiego designu i zasoby, nasze zasoby kulturowe i naturalne. No naprawdę mamy super rzemiosło i bardzo fajne tkaniny. Myślę, że to przy udziale projektantów może być wielkim atutem i wartością. Co będziemy nosić wiosną? No właśnie.
[01:32:19.98 → 01:32:21.91] C: To pozostanie słodką tajemnicą.
[01:32:22.02 → 01:32:36.34] A: Dowiemy się tego wiosną między innymi w sklepie Ani Kuczyńskiej, ale też pewnie w innych miejscach. Na pewno zobaczymy, co się nosi wiosną na ulicach Lublina i Warszawy.
[01:32:36.56 → 01:32:36.85] C: Na pewno.
[01:32:37.98 → 01:33:41.68] A: Proszę państwa, bardzo państwu dziękuję za obecność i żywy udział w naszej dyskusji. To jest ostatnie spotkanie z cyklu Przyszłość. To była ogromnie ważna dla mnie przygoda. Przez cały rok bawiliśmy się w proroków i wróżów i wróżki. Przewidywaliśmy, co może się zdarzyć z literaturą, filmem, komiksem, operą, sztukami wizualnymi. Dzisiaj rozmawialiśmy o modzie. Te rozmowy można wciąż zobaczyć na naszej stronie internetowej, ale w przyszłym roku wydamy książkę, która będzie zbiorem wywiadów, rozmów w nowej formie. Często to będą nowe redakcje, nowe tematy może się pojawią. Bardzo Państwa zachęcam do śledzenia strony z Teatru Starego. Tam na pewno będzie informacja o naszej publikacji. A tymczasem bardzo państwu dzisiaj dziękuję. Dziękuję mojemu gościowi Ani Kuczyńskiej.
[01:33:41.68 → 01:33:42.44] C: Dziękuję państwu również.
[01:33:44.22 → 01:34:05.64] A: Zapomniałem jeszcze zaprosić na spotkanie za tydzień, bo kończy się mój cykl, natomiast nie kończą się bitwy o kulturę i o literaturę. W przyszłym tygodniu gościem Łukasza Drewniaka będzie Szczepan Twardoch. Na pewno będzie mowa o jego nowej powieści, Drach. Dobranoc.
[01:34:06.49 → 01:34:06.95] C: Dziękuję.
[01:34:11.98 → 01:34:41.95] B: Napisy stworzone przez społeczność Amara.org