Zbliża się – tak wieszczą ekonomiści – wielki kryzys ekonomiczny, a co za tym idzie – społeczny. Jak kultura ma się do niego przygotować? Być może zaczną padać instytucje kulturalne, wydawnictwa, i te komercyjne, i te publiczne. Ekonomię pewnie da się jakoś szybciej czy później odbudować, ale kulturę odbudowuje się pokoleniami. Czy nie grozi nam zapaść kulturalna na całe pokolenia? A może – paradoksalnie – to jest dobre dla kultury, bo stanie się bardziej kreatywna, a nie biernie konsumująca dotacje publiczne, granty? Może narodzi się prawdziwa kultura buntu, nowy przełom? Krzysztof Varga, kurator programu literackiego w Teatrze Starym
Cookies
Obsługujemy pliki cookies. Jeśli uważasz, że to jest ok, po prostu kliknij "Akceptuj wszystko". Możesz też wybrać, jakie chcesz ciasteczka, klikając "Ustawienia".
Przeczytaj naszą politykę cookie